
Drukhari Dark Eldar
Z iglic Commorragh po mroczne szlaki sieci Webway Drukhari uderzają jak nóż w ciemności — piękni, okrutni i piekielnie szybcy. Przypnij Drukhari Dark Eldar i od razu pokazujesz, że kręci Cię najbardziej „ostrze” estetyki w świecie Warhammer 40k, czy to na sesji, na kurtce, czy na tablicy kolekcjonerskiej z ulubioną frakcją. Ta kompaktowa, 3-centymetrowa metalowa przypinka ma czysty, kwadratowy kształt z chłodną, srebrzystą ramką i cienką, wklęsłą linią wewnątrz, która dodaje głębi jak panelowanie pancerza. Front wypełnia błyszcząca, turkusowo-tealowa emalia, a na niej siedzi mocno wypukły, czarny symbol: sercowaty znak przebity ostrymi „kolcami” i długim, smukłym ostrzem, wszystko podbite jasnymi, srebrnymi obrysami, dzięki czemu ikona aż wyskakuje z tła. Ostre krawędzie i precyzyjny relief wyglądają jak żywcem wyjęte z klasycznej, kodeksowej heraldyki frakcji — gładko, śmiertelnie i obco. Przy rancie widać ciemniejszy kanał i fazowaną obwódkę, więc całość sprawia wrażenie solidnej, ale bez przesadnej „cegły”. Z tyłu jest szczotkowana płytka z sygnowaniem Warhammer oraz pojedynczy trzpień z metalowym zapięciem typu „motylek”, które trzyma pewnie. Idealna na plecak, ita bag, smycz albo pinboard — i świetna na prezent dla fana, który lubi klimat naprawdę „na żyletki”.


