Ostatni tkacze z Brugii
W pracowni, w której techniki sprzed 600 lat spotykają współczesny design
Pracownia znajduje się przy wąskiej uliczce nad kanałem, kilka pięter nad wodą. Nie ma szyldu. Adres poznaje się od kogoś, kto też poznał go od kogoś innego. W środku pachnie mokrym lnem i olejem maszynowym.
"Krosno nie wie, w którym jest wieku. Zna tylko napięcie, nić i czas."
Hendrik De Wolf jest jednym z ostatnich rzemieślników w Belgii, którzy potrafią obsługiwać tradycyjne flamandzkie krosno. To praca wymagająca skupienia, dwóch par rąk i zgody na tempo, którego nie da się zoptymalizować.
Dlaczego len i dlaczego Brugia
Rzeka Lys przez stulecia obrabiała len lepiej niż jakiekolwiek inne miejsce w Europie. Mineralna woda oddzielała włókna w sposób, który zbudował lokalny handel i reputację tkaniny.
Dziś przemysłowe zakłady potrafią wyprodukować w dzień tyle, ile tradycyjny warsztat robi przez miesiąc. Właśnie dlatego takie miejsca mają znaczenie: nie udają maszyn, tylko zachowują gest ręki.
Tekstylia ARCANA inspirowane są tym podejściem: mniej pośpiechu, więcej uwagi dla materiału.